AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Danuta Stachyra.


 


  • Uzależniona od węgla energetyka ponosi koszty jego użytkowania i jest zmuszona dźwigać ceny energii dla odbiorców.
  • Odbiorcy tracą konkurencyjność i mają uzyskać dopłaty.
  • Dopłaty mają pochodzić ze środków ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2, które miały zasilić modernizację energetyki.
  • Błędne koło toczy się coraz szybciej. Jak je zatrzymać?


Rzeczpospolita informuje o projekcie Energia plus, a więc systemie dopłat do rachunków za prąd statystycznego Kowalskiego.

Takie rozwiązanie nie dziwi. W Ministerstwie Energii wybuchła prawdziwa panika ponieważ podwyżki cen energii mogą zagrozić wynikowi wyborów parlamentarnych. Credit Agricole szacuje, że prąd może zdrożeć w przyszłym roku o nawet 50-70 procent.

Podobny problem mają największe firmy energochłonne, które zatrudniają dziesiątki tysięcy Polaków. To może wywołać prawdziwy wstrząs społeczny. Dlatego także w tym wypadku władze pracują nad pakietem osłonowym – od rekompensat po ulgi, w niektórych opłatach.

Działania rządu należy jednak oceniać jako spóźnione, niewystarczające, wręcz prymitywne. Ograniczają się one w zasadzie do palenia pieniędzmi w krajowych elektrowniach.

1

Na domiar złego system dopłat jest na dłuższą metę nie do utrzymania. Bez względu na to skąd będą pochodzić środki finansowe. Transfer z budżetu jest zależny od koniunktury gospodarczej, której szczyt mamy za sobą. Natomiast transfer z kwot uzyskanych ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 jest długofalowo niemożliwy, przy skali wyzwań finansowych związanych z modernizacją sektora energetycznego.

2

Dopłaty leczą dolegliwości, ale nie chorobę. Głównym problemem jest patologiczne uzależnienie polskich producentów prądu od węgla. Rząd nie koryguje swojej polityki i zapowiada budowę nowej elektrowni węglowej w Ostrołęce oraz nowych kopalń.

3

Dopłaty nie są kompleksowe. Po pierwsze, nie przewiduje się ich przyznawania małym i średnim firmom, a więc soli polskiej gospodarki. Można spodziewać się, że przy zachowaniu obecnej polityki Ministerstwa Energii z fatalnymi skutkami jego działań będą musieli zmierzyć się głównie zwykli przedsiębiorcy. Co gorsze – raczej tej walki nie wygrają i w końcu polegną pod presją rosnących cen energii.
Po drugie, nierozwiązany pozostaje problem braku rentowności polskich firm energetycznych. Według nieoficjalnych informacji działy obrotu, tradycyjnie generujące zyski, tym razem znajdą się na minusie, a zarządy ogarnęła trwoga.

Większość tekstów skupia się na diagnozie sytuacji, ale nie oferuje rozwiązań. Pisząc teksty dla REO, postawiłem sobie za cel wypełnienie tej luki i rekomendowanie działań, które uważam za stosowne. Co zatem można zrobić w tej trudnej sytuacji?

1

Rząd utracił możliwość efektywnego prowadzenia rozmów, nie mówiąc już o specjalistycznych negocjacjach z urzędnikami Komisji Europejskiej. Dlatego to przemysł, przy ukrytym poparciu polskich władz, powinien wziąć na siebie ciężar uzyskania pomocy w Brukseli, co będzie bardzo trudne. Misja ta powinna mieć charakter międzynarodowy. Jeżeli zostanie zredukowana do polskiej delegacji, to czeka ją klęska.

2

Pomysł odwróconego backloadingu należy uznać za interesujący. Skoro utworzenie rezerwy uprawnień do emisji CO2 miało stymulować wzrost ich cen, to równie dobrze można wypchnąć część uprawnień na rynek, by złagodzić tempo ich drożenia. Konieczne do uzyskania tego celu będzie jednak przekonanie Komisji Europejskiej, że sytuacja wymyka się spod kontroli i nie prognozowano obecnego poziomu cenowego w jej dokumentach. Taka narracja może być trudna do przeprowadzenia ponieważ Bruksela dąży do zintensyfikowania wzrostów cen uprawnień, co generuje rozwój OZE.

3

Należy poważnie podejść do przebudowy polskiego miksu energetycznego. Oczywiście będzie to możliwe jedynie przy odpowiednim systemie wsparcia. Dlatego działania rządu powinny koncentrować się nie na ochronie węgla, ale na uzyskaniu jak największych środków modernizacyjnych z Unii Europejskiej w zamian za obietnicę stopniowej dekarbonizacji polskiej energetyki.



REO POLECA

Dorota M. Zielińska: Energetyko, nie walcz z systemem

Artykuł 📻 REO ENERGIA: Rząd pali w elektrowniach pieniędzmi z budżetu państwa pochodzi z serwisu REO.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here